Urszula i Brygida, czyli Polki z Aleppo.

Prelegent: Ks. dr Przemysław Marek Szewczyk, 27.10.2017 r., g. 17.00.
https://www.facebook.com/przemyslaw.marek.szewczyk?ref=br_rs

W Syrii jeszcze niedawno trwała wojna. Aleppo jest jednym z miast, które w 50% uległo zniszczeniu. W większości okien w domach brakuje szyb, nie wiadomo, kiedy uda się to naprawić. Regularne bombardowania ustały w grudniu, gdy armia syryjskiego reżimu Baszszara al-Asada zdobyła wschodnią część Aleppo z rąk rebeliantów. W dalszym ciągu słychać tu wystrzały lub wybuchy w innych częściach miasta. Siostra Brygida wciąż powtarza: "Nie możemy sobie pozwolić na komfort życia w grzechu ciężkim, albowiem nigdy nie wiemy, co przyniesie jutro".

Siostry Franciszkanki - Urszula i Brygida są Misjonarkami Maryi w Aleppo. Pomagając, nie robią tego tylko dla Kościoła. Bardzo wiele ich pracy poświęcone jest wszystkim mieszkańcom miasta, niezależnie od wyznania. Siostry nie zamykają się na innych. Wychodzą do wszystkich, którzy mogą potrzebować ich wsparcia. Pokazują, że miłość bliźniego oznacza - jak pisał bł. Karol de Foucauld - miłość do każdego: "Chciałbym, by wszyscy ludzie - chrześcijanie, muzułmanie, żydzi, niewierzący - uważali mnie za swojego brata, brata wszystkich. Już zaczęli nazywać mój dom bractwem. I to sprawia, że jestem szczęśliwy".

Siostra Brygida Maniurka (Zgromadzenie Franciszkanek Misjonarek Maryi): - Ogromnie odczuwamy brak podstawowych rzeczy, chociażby prądu, co jest wielkim utrudnieniem. Ratunkiem są agregaty, które zapewniają prąd na kilka godzin w ciągu dnia. W niektórych dzielnicach nie ma też wody, nie funkcjonuje także sieć kanalizacyjna. Dzisiaj na przykład jedna z pań przyszła do pracy bardzo szczęśliwa, bo nareszcie popłynęła u niej woda i od razu zabrała się do prania. Poza tym nie ma też pracy. Panuje wielkie bezrobocie, wszystkie fabryki są zniszczone. Mieszkańcy próbują więc uruchamiać małe sklepy i warsztaty, na przykład krawieckie czy szewskie. Do tego w sklepach jest bardzo mało produktów, a dostępne mają bardzo wysokie ceny. Trudno jest zwłaszcza tym, którzy musieli opuścić swoje domy, a teraz, gdy wrócili, zastali je w gruzach albo uszkodzone. To, co znajdowało się w środku, zostało rozkradzione. Miasto bez pomocy z zewnątrz nie da rady udźwignąć ciężaru zniszczeń. Wiele osób tu głoduje, zwłaszcza dzieci, szerzą się choroby. Próbujemy więc przywrócić choćby namiastkę normalności w życiu mieszkańców Aleppo. Jednak wiele rodzin nie widzi dla siebie perspektyw. Dlatego, choć nie ma już w mieście wojny, niektórzy myślą o emigracji. Nie wszyscy jednak mogą czy chcą wyjechać. Ci z chrześcijan, którzy zostali, zasadniczo nie myślą o opuszczeniu Syrii. Podkreślają, że tutaj jest ich dom.

http://domwschodni.pl/
http://www.fmm.opoka.org.pl/ Pobierz program festiwalu Mediatravel 2017 >


Copyright by CIVILIZATION AND MEDIA ART FESTIVAL MEDIATRAVEL